Prohibicja konopna

Początki prohbicji konopnej w USA

Z biegiem lat, naciski na ustawodawców doprowadziły do wprowadzenia w Stanach Zjednoczonych ustawy obejmującej swoją treścią wszelkie rodzaje konopi. Marijuana Tax Act z 1937 roku wprowadził nowy przepis licencjonujący i opodatkowujący farmerów uprawiających wszelkie wyroby i lekarstwa z konopi. Z racji wysokiej konkurencyjności konopi z innymi odmianami upraw oraz przetwórstwa wprowadzano nowe zasady, mianowicie konieczność posiadania pieczątki zezwalającej na uprawę konopi, której jednak nikomu nie wydawano. W tem sposób wszelkie rodzaje konopi stały się nielegalne.

Przez tysiące lat do roku 1883 konopie były najczęściej uprawianymi roślinami na świecie. Produkty z nich wytwarzane posiadały znaczący udział w gospodarce, większość materiałów, leków, papieru, włókien, oleju pochodziła z konopi. Do wieku XIX świat oraz zaspokajanie potrzeb człowieka opierało się na systemie węglowodorowym, w którym wszelkie paliwa, włókna i leki wytwarzane były przy udziale procesu fotosyntezy, a energia słoneczna przetwarzała dwutlenek węgla i wodę w celulozę, podstawowy materiał budowlany świata natury.

historiaprihibicji

Po II Wojnie światowej Kongres USA zakazał uprawy konopi z dokładnie odwrotnego powodu, niż za pierwszym razem

Potęga przemysłu konopnego

W lutym 1938 r. w amerykańskim magazynie Popular Mechanics ukazał się artykuł “New Billion Dollar Crop” który donosił, że już wtedy z konopi przemysłowej produkowano ponad 5000 produktów tekstylnych z włókien oraz 25 000 produktów z celulozy, od dynamitu po celofan. Nową strategię dotyczącą zmian w prawie narkotykowym wprowadzono dopiero po wybuchu II wojny światowej, kiedy rząd po raz kolejny stwierdził, że konopie nie są jednak szkodliwe i zniósł zakaz ich uprawy. Po zakończeniu II wojny światowej kongres w USA ogłosił, że założenia prohibicji konopnej były całkowicie błędne – konopie nie powodują agresji i nie prowadzą do wojen, wręcz przeciwnie, skłaniały do pacyfizmu i osłabiały wolę walki Amerykanów podczas II wojny światowej. [1] W związku z tym Kongres zakazał uprawy wszelkiego rodzaju konopi z dokładnie odwrotnego powodu niż poprzednim razem[2]. Istnieje wiele różnych odmian konopi indyjskich. Zarówno marihuana, jak i konopie pochodzą od tych samy gatunków, lecz innych odmian roślin Cannabis Sativa.

Zastosowanie, genetyka, skład chemiczny oraz właściwości, a także sposób uprawy konopi przemysłowych oraz marihuany znacząco się od siebie różnią. Konopie siewne, zwane także przemysłowymi odnoszą się do rośliny rolniczej uprawianej w celu pozyskania włókien. Charakteryzuje się ona niską zawartością delta-9-tetrahydrokannabinolu, który jest podstawową substancją psychoaktywną zawartą w marihuanie. Poziom THC zawarty w konopiach przemysłowych nie przekracza średnio stężenia 1%, a jego dopuszczalną obecność określają przepisy prawne każdego kraju. Marihuana odnosi się do kwitnących wierzchołków hodowanych dla wysokiej zawartości THC, którego stężenie odnotowuje się na poziomie ok. 10-30%. Obecne przepisy Unii Europejskiej oraz Kanady ustanawiają granicę pomiędzy klasyfikowaniem konopi jako “przemysłowa” na poziomie 0,3% zawartości THC.

Sposób pomiaru i celowość określonej branży lub działalności gospodarczej wyrażany jest relacją wartości uzyskanych efektów do nakładu czynników użytych do ich wykorzystania. Niska efektywność ekonomiczna w każdej branży przyczynia się do podniesienia poziomu cen, wpływa na zapotrzebowanie na energię, materiały i powierzchnie produkcyjne[3] i inne. Jednak mimo mnogiego zastosowania konopi siewnych w wielu gałęziach przemysłu, rynek konopny w zakresie uprawy konopi włóknistych oraz produkcji pochodnych produktów jest z wielu powodów nieefektywny, a inwestycje nieopłacalne.

Czy cała roślina Cannabis jest nielegalna?

Głównym składnikiem psychoaktywnym występującym w konopiach jest nielegalny delta-9-tetrahydrocannabinol, znany jako THC. Spośród roślin gatunku Cannabis Sativa wyróżniamy zgodne z obecnym prawem konopie włókniste oraz konopie indyjskie rozróżniane na podstawie procentowej zawartości THC. Pozostałe kannabinoidy występujące w konopiach indyjskich to m.in. THCV, CBD, CBN, CBC i CBG, odpowiadające m.in. za działanie uspokajające, euforyzujące, przeciwbólowe i lecznicze, pobudzające apetyt, rozkurczające mięśnie czy rozszerzające oskrzela.

Polskie przepisy dotyczące uprawy i posiadania konopi są bardzo restrykcyjne, a legalny rynek konopny przynoszący zyski dla budżetu państwa nie istnieje. Obowiązująca obecnie Ustawa Narkotykowa dostarcza definicji i reguluje kwestie związane z poważną przestępczością, do której wlicza się uprawę roślin narkotycznych, wytwarzanie substancji psychoaktywnych, posiadanie, udzielanie, sprzedaż, produkcję oraz przemyt marihuany.

makroprohibicja
finansowe

Konsekwencje dla budżetu państwa

Restrykcyjne prawo narkotykowe prowadzi do sytuacji, w której budżet państwa nie tylko nie czerpie korzyści z obrotu konopiami indyjskimi, ale równocześnie ponosi ogromny koszt utrzymania prohibicji konopnej. Budżet państwa traci na każdym etapie procesu zatrzymania, sądzenia i karania osoby podejrzanej o posiadanie nielegalnych środków odurzających. Proces ponoszenia kosztów rozpoczyna interwencja i zatrzymanie przez policję, generując wydatki związane z pracą policji oraz koszt społeczny wynikający z zaangażowania policjantów w mało istotne sprawy narkotykowe. Przeprowadzane są testy narkotykowe mające na celu ustalenie, czy zabezpieczone substancje widnieją na liście zakazanych oraz czy osoba zatrzymana znajduje się pod ich wpływem, które generują kolejne wydatki dla budżetu państwa. Kolejny etap tego procesu to aresztowanie podejrzanego, aby po zwolnieniu lub nawet 3-miesięcznym aresztowaniu tymczasowym doprowadzić go na rozprawę przed sądem rejonowym lub okręgowym.

Koszt pracy sądów przenoszony jest w większości przypadków na osoby podejrzane, co w ujęciu makroekonomicznym wiąże się ze skutkami obniżenia dochodów całych rodzin, a w konsekwencji spadkiem wydatków na konsumpcję oraz skutkami społecznymi zubożenia społeczeństwa. Po uznaniu osoby podejrzanej za winną, zostaje ona osadzona w zakładzie karnym na okres do 3 lat lub nawet do 15 lat pozbawienia wolności w przypadku znacznych ilości lub uprawy konopi zawierających THC, za co płacą wszyscy podatnicy. Osoby, którym sąd w drodze wyjątku zaproponował zamianę wyroku pozbawienia wolności, na przymusową terapię odwykową, generują kolejne, niepotrzebne koszty dla całego społeczeństwa. Po wyjściu na wolność, skutki społeczne karania więzieniem lub przymusowym odwykiem za posiadanie konopi indyjskich pociągają za sobą kolejne konsekwencje gospodarcze i finansowe dla państwa.

spoleznekonsekwencjeprohibicji

Dzieciom najłatwiej zdobyć narkotyki

Jednym z najistotniejszych problemów będącym równocześnie konsekwencją restrykcyjnego prawa narkotykowego jest dopuszczenie do sytuacji, w której dzieci mają nieograniczony dostęp do używek. Osoby niepełnoletnie chcąc zakupić substancję niedozwoloną nie są legitymowane pod kątem wieku, co dzieje się w przypadku kontrolowanego przez państwo obrotu papierosami czy alkoholem. Bezpośrednią przyczyną sytuacji, w której dzieci mają łatwiejszy dostęp do narkotyków, niż ich rodzice, jest panująca dziś prohibicja narkotykowa.

Zdecydowana większość osób zatrzymanych za posiadanie narkotyków w większości krajów, w których obowiązuje prohibicja, m.in. w Polsce to osoby młode, niekarane, które zostają osadzone w celi z przestępcami odbywającymi kary za morderstwa i inne poważne przestępstwa. System ten prowadzi do patologii, w której rekreacyjny użytkownik marihuany spotyka się mimo woli z prawdziwym światem przestępczym, co rzutuje na jego stan psychiczny i wartości, które wyznaje.

Osoby osadzone w zakładach karnych tracą zaufanie społeczne, często także rodzinę i przyjaciół. Powrót do społeczeństwa i realnego życia zostaje znacznie utrudniony, bądź nawet uniemożliwiony poprzez brak możliwości uzyskania zaświadczenia o niekaralności, którego w dzisiejszych czasach wymaga prawie każdy pracodawca. Osoby karane nie mają także możliwości podróżowania do krajów, w których obowiązuje stosunek wizowy, np. do Stanów Zjednoczonych czy Australii. Użytkownicy miękkich środków odurzających określani są przez polskie prawo mianem przestępców i kryminalistów, ponieważ rzeczywiście spełniają tego teoretyczną definicję i łamią jego postanowienia. W związku z tym, wiele z tych osób traci szacunek do systemu oraz obowiązującego prawa, a czując się pokrzywdzona niesprawiedliwym wyrokiem nie przestrzega od tej pory prawa także w innych kategoriach.

Z drugiej strony, legalizacja marihuany może jednak wpłynąć na zwiększenie ilości kierowców będących pod wpływem substancji odurzającej oraz ilości wypadków samochodowych. Marihuana w przypadku wielu użytkowników zmienia ocenę upływu czasu i utrudnia podejmowanie decyzji związanych z zachowaniem na drodze, równocześnie odpowiadając za zaburzenia koncentracji i postrzegania rzeczywistości. Istnieją jednak badania statystyczne oraz eksperymentalne, które zaprzeczają tezie, że palenie suszu konopi indyjskich ma istotny wpływ na zdolność do prowadzenia pojazdów wszystkich kierowców oraz sugerują, że efekt palenia jest nieporównywalnie mniej niebezpieczny w porównaniu do upojenia alkoholowego. Makroekonomiczne konsekwencje wzrostu liczby nietrzeźwych kierowców obejmują koszty leczenia osób, które uległy wypadkom, wzrost nakładów budżetowych na walkę z problemem narkomanii, a także trudne do zmierzenia konsekwencje społeczne będące odpowiedzią na zmniejszenie bezpieczeństwa na drogach.

grupy interesow

Finansowa rekompensata ryzyka

W sytuacji, w której status prawny danego kraju zabrania legalnej uprawy oraz opodatkowanego zakupu konopi indyjskich, wszelkie zyski płynące z jej sprzedaży przekazywane są w ręce zorganizowanych grup przestępczych, które wykorzystują pozyskane środki na prowadzenie działalności kryminalnej. Proces produkcji i sprzedaży marihuany w sytuacji restrykcyjnego prawa narkotykowego rozpoczyna się od nielegalnej plantacji, którą organizują właściciel pomieszczenia, w którym uprawiane mają być konopie oraz plantator. Ryzyko obu tych osób musi być odpowiednio wynagrodzone, co już na pierwszym etapie procesu wpływa na znaczne podniesienie ceny sprzedawanego towaru. Kiedy uprawa dojrzeje do momentu zbiorów, zatrudniane są osoby odpowiedzialne za przygotowanie zbiorów do sprzedaży – ścięcie krzaków, obcięcie liści, suszenie, ważenie czy pakowanie. Jeśli konopie sprzedawane są w innym kraju, niż odbywa się produkcja, w procesie dystrybucji uczestniczy dodatkowa osoba – przemytnik transportujący marihuanę przez granicę. Następnie, narkotyki w dużych ilościach trafiają do dystrybutorów, którzy za pośrednictwem lokalnych dilerów dystrybuują konopie wśród społeczeństwa, ponosząc przy tym ryzyko aresztowania. Ryzyko to musi zostać zrekompensowane w postaci dodatkowego dochodu, który równocześnie podwyższa cenę towaru.

Rynek pracy z Cannabis

Niezależnie od panującego prawa, uprawie marihuany towarzyszy stałe zapotrzebowanie na produkty oraz pracę obejmującą wiele branż. Prawo zakazujące uprawy konopi sprawia, że zyski osiągane są w sposób nielegalny, a co za tym idzie z pominięciem odprowadzania podatków od niektórych transakcji biznesowych. Rynek towarzyszący uprawie konopi jest jednak legalny i posiada ogromny potencjał rozwoju, wpływając w perspektywie na rozwój gospodarczy kraju oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

Liberalizacja przepisów narkotykowych pozwala na swobodny rozwój branż związanych ogrodnictwem. Przemysł budowlany odnotowuje dodatkowe zyski wynikające z konieczności budowy nieruchomości z przeznaczeniem na uprawę marihuany (coraz częściej buduje się specjalnie przystosowane budynki, wyposażone w odpowiednie systemy m.in. elektryczne, wentylacyjne).

rynek

Prąd niezbędny do prowadzenia uprawy angażuje elektryków, którzy zarabiają na uprawie marihuany bez względu na sytuację prawną, ponieważ każda uprawa prowadzona w pomieszczeniu wymaga podłączenia oraz naprawy lamp i całych instalacji elektrycznych. Warto wspomnieć także o dodatkowych wpływach odnotowywanych przez elektrownie. Agencje nieruchomości uzupełniają potrzeby plantatorów oferując lokale przeznaczane na uprawę nawet, jeśli status prawny danego kraju tego zabrania (agencje nie są informowane o przeznaczeniu lokalu, zyski pochodzące z czarnego rynku są legalne i opodatkowane). Sklepy hydroponiczne oraz ogrodnicze oferują sprzedaż wszelkich artykułów niezbędnych do uprawy każdej rośliny, m.in. nawozów, lamp, podłoża, pochłaniaczy zapachów, doniczek, odżywek i wielu innych. Równolegle, dynamicznie rozwija się także legalny przemysł rozrywkowy poświęcony marihuanie, obejmujący muzykę, sztukę, modę, oraz życie społeczne i internetowe.

Korzyści z obrotu marihuaną w rękach mafii czy państwa?

Podstawowym problemem związanym z marihuaną jest jej status prawny oraz niska świadomość społeczna na temat konsekwencji jej stosowania, a poprawieniu tej sytuacji nie pomaga tworzenie wokół konopi tematu tabu. Skutki społeczne wynikające z działania prohibicji dotykają całe społeczeństwo. Rząd nie jest w stanie przeciwdziałać negatywnym konsekwencjom istnienia marihuany, ponieważ nie posiada kontroli nad rynkiem substancji odurzających ani wiedzy na temat problemu narkotykowego w Polsce. Brak wiedzy uniemożliwia skuteczne przeciwdziałanie negatywnym skutkom występowania narkotyków. Państwo nie czerpie należnych mu korzyści z obrotu używkami, wręcz przeciwnie, ponosi dodatkowy koszt związany utrzymaniem prohibicji. Korzyści finansowe czerpią natomiast organizacje przestępcze zapewniające podaż używek wśród społeczeństwa. Jedynym sposobem na odwrócenie tej relacji jest całkowita legalizacja marihuany.

Autor - Natalia Janusz

1. J. Herer, Historia konopi
http:// www.jackherer.com/emperor-3/chapter-2
2. Wolne Media, Konopie – nadzieja na lepszą przyszłość
http://wolnemedia.net/gospodarka/konopie-nadzieja-na-lepsza-przyszlosc
3. Efektywność ekonomiczna
http://portalwiedzy.onet.pl/56966,,,,efektywnosc_ekonomiczna,haslo.htm

Konopne ciasteczka... Co Ty na to? Więcej info...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close